Strona 2 z 2
Tuning… smoczków
Często rodzice wykonują otwór w smoczku (lub powiększają istniejący) w ten sposób żeby po przechyleniu butelki pokarm wypływał sam – kropla po kropli. Pozwoli to nakarmić maluszka nawet jeśli nie jest on w stanie sprawnie ssać. Niekiedy rodzice wręcz wykonują w smoczku po kilka otworków – wszystko po to by skrócić czas karmienia i by dziecko niepotrzebnie się nie męczyło. Jeśli ssanie dziecka jest słabe, można mu pomóc regularnie naciskając smoczek – wywierając w ten sposób ciśnienie, które wypchnie pokarm do buzi dziecka. Oczywiście częstotliwość uciskania smoczka należy dobrać tak, aby dziecko było w stanie nadążyć z przełykaniem pokarmu. W ekstremalnych przypadkach może być konieczne podawanie dziecku pokarmu do buzi za pomocą zwykłej strzykawki, lub nawet założenie sondy do karmienia.
Po karmieniuTak jak u innych niemowląt, po karmieniu należy trzymać dziecko w pozycji pionowej aż do uzyskania tak zwanego „odbicia”. Odbicie sygnalizuje, że połknięte przy karmieniu powietrze wydostało się z żołądka i już nie będzie dziecku przeszkadzać.
Pozycja
Bardzo istotną sprawą jest ułożenie dziecka w czasie karmienia. U dzieci z rozszczepem podniebienia pozycja powinna być bardziej pionowa. Dzięki sile grawitacji pokarm nie będzie dostawał się do nosa i dziecko nie będzie się krztusić. Butelkę należy trzymać ukośnie i uważać, aby końcówka smoczka zawsze była napełniona mlekiem, co zabezpieczy przed połykaniem powietrza.
Karmienie po operacji
Dziecko po operacji jest obolałe, a do tego czuje się nieswojo ze szwami na wardze lub (i) podniebieniu. Nic dziwnego, że odzyskuje apetyt stopniowo. Dopóki w buzi są szwy, należy szczególnie starannie dbać o higienę jamy ustnej. Resztki jedzenia pozostają na szwach i rozkładając się mogą powodować nieprzyjemny zapach z ust. Dopóki szwy się nie rozpuszczą należy po każdym posiłku płukać buzię rumiankiem, który ma działanie przeciwzapalne i odkażające. Dzieci nieraz nie lubią tego smaku, dlatego dobrze jest przywyczajać do niego jeszcze przed operacją.
Niektórym dzieciom zakłada się sondę do karmienia. Sonda jest wyprowadzana przez nos a jej koniec znajduje się w żołądku. Może być wykorzystana, jeśli dziecko nie chce normalnie przyjmować pokarmu lub po prostu je za mało. Pokarm wstrzykuje się wówczas do sondy za pomocą strzykawki a stamtąd wędruje on już prosto do żołądka. Sonda powinna być wykorzystywana możliwie krótko, dopóki dziecko nie odzyska sprawności w samodzielnym jedzeniu. Pewnym wyzwaniem jest utrzymanie sondy na właściwym miejscu. Bez nadzoru dziecko łatwo ją sobie wyciągnie. By do tego nie doszło, dobrze jest założyć dziecku ochraniacze usztywniające łokcie. Niestety chyba nie ma takich w sprzedaży i trzeba je wykonać samemu. Pewną propozycją jest zrobienie ich z drewnianych patyczków takich jak do badania gardła (można je kupić w niektoryxh aptekach). Trzeba wszyć je pionowo między dwa kawałki tkaniny o szerokości dostosowanej do grubości rączki dziecka. Nachodzące na sibie brzegi, tak zrobionej opaski, można zamykać na wszyte rzepy. Takie zabezpieczenie zapobiegnie też dotykaniu przez zdziecko szwów na buzi.
<<
Początek <
Poprzedni 1 2 Dalej >
Ostatnie >>
Dzieciom, które mają problem ze ssaniem można pomóc w nauce korzystania z zestawu. Wystarczy delikatnie nacisnąć, a następnie zwolnić nacisk smoczka, żeby wpuścić niewielką ilość mleka dziecku do buzi. Zawór w smoczku pozwala na powolne, stopniowe spływanie mleka, zabezpieczając dziecko przed zachłyśnięciem.
Ilość mleka i prędkość jego wypływu mogą być z łatwością zmieniane
Niewątpliwe zalety to "separacja mleka" i możliwość wyboru wielkości szczeliny na silikonowym smoczku. Gdy przechylimy normalną butelkę ze smoczkiem do pozycji "gotowe do spożycia" cała objętość mleka naciska swym ciężarem na otwór smoczka, przez co niemowlę raczej blokuje językiem jego wypływ niż efektywnie go wysysa. W Zestawie Habermana mleko jest separowane specjalnym zaworem. W smoczku pozostaje tylko niewielka jego ilość, dzięki czemu prawie nie ma grawitacyjnego wypływu. Ten efekt obniża znacznie ryzyko zniekształcenia odruchu ssania. Możliwość wyboru wielkości szczeliny reguluje szybkość wypływu mleka i umożliwia dozowanie wypływającego pokarmu
Jeden smoczek w sklepie medycznym kosztuje 50 zł. Smoczki nowe nieużywane sprowadzane ze Szwajcari
Cennik:
Butelka nowa 20 zł
Butelka używana 10 zł
1 smoczek 30 zł
3 smoczki razem zapakowane 90 zł
Informacja dla rodziców którzy nie wiedzą
Na dzieci z rozszczepem przysługuje się zasiłek pielęgnacyjny w kwocie 153 zł + dodatek 520 zł