Start
nie jestem sama.... Email
Ocena użytkowników: / 0
SÅ‚abyÅšwietny 
Wpisał Iizabela Sobota, 26. Listopad 2011 04:25
Witam Jestem w 32 tyg ciaży i 3 dni temu dowiedziałam się przypadkowo na badaniu usg na co innego, ze moja Mała tez będzie miała rozszep wargi i może więcej, ale badania dopiero przede mną. Płacze od momentu jak sie dowiedziałam, bo jak sami rozumiecie nikt nie spodziewa sie takich wiadomosci o swoim przyszłym dziecku. Nie mogąc spać z nerwów, odważyłam sie w końcu zajrzeć do internetu, i po wikipedii trafiłam własnie tutaj. Widziałam dwa zdjęcia dzieci z rozczepem, i szczerze mówiąc przeraziłam sie jeszcze bardziej, ale przeczytałam ten pamiętnik ze łzami w oczach i wypowiedzi innych rodziców, i mam jakąś nadzieję............ że moze jakoś sie ułoży, ze są możliwośći, i że nie jestem sama z takim problemem............. Ogólnie jestem sama jesli chodzi o partnera, ale mam wsparcie we wspaniałej siostrze, która wręcz staje na głowie żebym sie nie załamała. Jeśli ktoś bedzie chciał napisać cokolwiek lub poradzić, to podaję mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Pozdrawiam i życzę udanych operacji dla wszystkich naszych pociech, i siły dla rodziców:-)
 
To jest komentarz do "Historia Maciusia"
Komentarze (2)
2Czwartek, 23. Luty 2012 10:47
'Anita'
Jestem w 36tc. dowiedzieliśmy sie o rozszczepie na połówkowym USG. Płakaliśmy, załamałam się na kilka tygodni. Teraz jestem tak silna psychicznie, że mogłabym się z kimś podzielić tą siłą. Siła ta przyszła po spotkaniu z Panią z ekipy od rozszczepów(mieszkam w UK). Pokazała mi zdjęcia dzieci przed i po operacji. W trakcie oglądania zdjęć popłakałam się, ale już nie "na smutno". Zeszło ze mnie kilka kilogramów smutku, poczułam się lżej aż przysnęłam po wizycie w szpitalu, co normalnie w dzień się nie zdaża.
W całym nieszczęściu, nasze pociechy mają tyle szczęscia, że efekty operacji zamknięcia wargi, czy podniebienia są o niebo lepsze niż na przykład trzydzieści lat temu. Pani doktor pocieszyła mnie mówiąc, że na razie jej w to nie uwierzę, ale po porodzie rodzice przyzwyczajają się do "szerokiego" uśmiechu dzidzi, następnie stwierdzają, że w sumie to już nawet jej nie zauważają (zdaję sobie sprawę, że nie dotyczy to wszystkich rodziców). Mamy jednak szczęście, kiedy dowiadujemy się o rozszczepie jeszcze przed porodem i mamy czas na to, żeby przyzwyczaić się do tej wiadomości, poczytać o nim...
Pocieszmy się też tym, że mogło być gorzej. Rozszczep wargi lub wargi i podniebienia nie zamyka drogi do szczęścia w ich zyciu.Nasze dzieci będą mogły żyć samodzielnie, pracować, realizować się, założyć rodzinę...
Szybkiego i bezpiecznego porodu.
Duzo siły psychicznej, po porodzie również fizycznej.
Zdrówka dla dzidzi i mamy.
Pozdrawiam.
1Åšroda, 08. Luty 2012 22:54
magda2
Jak widzisz jest nas naprawdę dużo. Rozszczepy nie są wcale takim niezwykłym zjawiskiem. Wszystko na pewno dobrze się ułoży i na pewno spotkasz w szpitalu więcej mam z podobnym problemem. Głowa do góry. Dzieci z rozszczepami podobno wyróżniają się inteligencją! :-)

Dodaj swój komentarz

ImiÄ™:
Temat:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko maÅ‚e litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu: