Witam,
Mam na imię Klaudia. Urodziłam się z lewostronnym rozszczepem wargi i podniebienia. Dziś mam 22 lata i jestem po 3 operacjach. Pierwsze dwie miałam jako dziecko (bodajże w wieku 9 m-cy i 3 lata). We wrześniu 2010 przeszłam operację wysunięcia górnej szczęki, ponieważ z powodu wady była ona za malo wysunięta w porównaniu z dolną. Miałam mieć jednocześnie zrobiony przeszczep z biodra, chirurdzy jednak stwierdzili, że nie jest to konieczne. Byłam operowana w szpitalu w Radomiu, wszystko było refundowane z NFZ. Prawie tygodniowy pobyt w szpitalu wspominam dwojako: z jednej strony szok związany z samą operacją, z drugiej strony cudowne podejście personelu medycznego. Do dziś pamietam codzienny obchód i kojące słowa lekarzy, którzy na każdym kroku dodawali otuchy i wspierali. Byłam traktowana naprawdę bardzo dobrze, mimo niepochlebnych opinii na temat szpitali panstwowych.
Odkąd pamiętam byłam pod opieką ortodontyczną (którą również miałam zrefundowaną), po ostatniej operacji proces leczenia ortodontycznego już się skończył. Teraz czeka mnie leczenie protetyczne i korekta plastyczna.
Chciałabym bardzo dowiedzieć się jak to wszystko dalej wygląda. I czy mogę uzyskać refundację na leczenie protetyczne i/lub plastyczne, ponieważ z uwagi na sytuację materialną nie stać mnie na pełnopłatne zabiegi.
Czy ktoś chciałby podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami? A może ktoś ma pytania odnośnie moich doświadczeń na temat życia z rozszczepem? Jestem otwarta na kontakt, nareszcie dojrzałam, aby szczerze i głośno o tym porozmawiać
